Jeżeli miałabym wybrać mój hit kosmetyczny do pielęgnacji
cery z ostatnich miesięcy to zdecydowanie byłby to tonik zwężający pory z serii
Pure Zone firmy L’Oreal Paris.
Jak już wspominałam we wcześniejszym poście mam cerę
mieszaną. Największy problem stanowiły rozszerzone pory i zaskórniki. Moja
kosmetyczka poleciła mi właśnie ten tonik. Prawdę mówiąc, jak usłyszałam, że zawiera
kwas salicylowy, to nie byłam przekonana czy go kupić. Zawsze stosowanie
kosmetyków zawierających kwasy, kończyło się u mnie mega wysypem. Mimo, że może
być to tylko efekt dwu-trzy tygodniowego oczyszczania skóry, to nigdy nie udało
mi się tego czasu wytrwać, poddawałam się po tygodniu stosowania.
Nie żałuję, że posłuchałam mojej kosmetyczki i zaryzykowałam.
Zaskoczenie! Na mojej twarzy nie pojawił się ani jeden wyprysk! Już po kilku
użyciach skóra była gładsza i oczyszczona. Jeszcze większym zaskoczeniem było
to, że skóra nie wysusza się (trzeba tylko stosować krem intensywnie nawilżający)
tak jak po wszystkich kosmetykach z kwasami, które używałam. Liczba zaskórników
znacznie się zmniejszyła, ale nie jestem w stanie stwierdzić w ilu procentach
to zasługa tego tonika, a w ilu zabiegów u kosmetyczki. Pory zwężają się z
każdym dniem.
Buteleczki o
pojemności 200 ml używam od prawie dwóch miesięcy, dwa razy dziennie. Toniku
zostało mi jeszcze na jakieś dwa tygodnie, więc jest dość wydajny.
Minusów na razie nie znalazłam J
Cena od 17 do 23 zł.

Używam krem intensywnie nawilżający z firmy AA. Jest przeznaczony do cery atopowej, ale świetnie sprawdza się w duecie z tym tonikiem przy mojej mieszanej cerze :)
OdpowiedzUsuń